Szacunek i Pamięć #169; fawleycourt Szacunek i Pamięć © fawleycourt
Aktualnie jesteś: 
fawleycourt Ks. Józef Jarzębowski Szacunek i Pamięć

Szacunek i Pamięć

NOWY CZAS 29.03.2011

Szacunek i pamięć
2011.03.29 / Mieczysław Majcherczyk
TAGI: Fawley Court
Share |
Od czasu do czasu odwiedzam cmentarz przy Fairmile w Henley on Thames. Przyjechałem do Fawley Court jako jeden z pierwszych piętnastu uczniów na początku 1954 roku. Byłem najmłodszym uczniem w tej pierwszej klasie. Ojciec Józef Jarzębowski darzył mnie specjalną opieką. Często przebywałem z nim, kiedy czytał mi poezje i opowieści historyczne o Romualdzie Traugucie czy też o generale Hallerze i innych.


Ostatnio byłem w Henley w niedzielę 27 lutego. Niestety, z przykrością zauważyłem, że już przeszło jedenaście miesięcy leży odłogiem porzucona i zaśmiecona potłuczonymi szklanymi zniczami płyta z czarnego marmuru z grobu o. Jarzębowskiego (ufundowana przez pana M. Pawłowskiego ze Słonimia). Koło płyty leży oryginalny brzozowy krzyż. Jest to wszystko w opłakanym stanie.

W książce pt. Zostanie po nich nikły ślad... jest napisane: „Pamięć Ojca Józefa Jarzębowskiego, twórcy ośrodka w Fawley Court, podobnie jak pamięć Stanisława Radziwiłła, fundatora kościoła św. Anny tamże, są jednak żywe nie tylko w samym Fawley Court, ale i wielu miejscach na świecie, gdzie dziś żyją i pracują wychowankowie szkoły”.

Obrządek (Ordo Exsequiarum) pogrzebu chrześcijańskiego, zgodnie z prawem kanonicznym, ma obowiązujące normy postępowania. Bierze się również pod uwagę zwyczaje lokalne, czego wymaga kultura i pobożność społeczeństwa związanego z osobą zmarłą. Dla rodziny, przyjaciół i znajomych zmarłej osoby (a także społeczeństwa, z którym dana osoba miała związek) ma to szczególne znaczenie.

Uważam, że księża marianie powinni przenieść oryginalną płytę marmurową i krzyż na grób o. Józefa Jarzębowskiego w Fawley Court, gdzie powinna być ulokowana, zanim ogłoszony zostanie ostateczny werdykt sądu w sprawie ekshumacji jego zwłok i zanim wandale uszkodzą [bądź ukradną – red.] tę płytę.

O. Józef często nazywał Fawley Court „Bielanami nad Tamizą”. Było jego ostatnią wolą, aby być pochowanym w tym miejscu. Jeśli by mu na tym wcale nie zależało, to przecież wyraziłby chęć bycia pochowanym między swymi śp. księżmi na cmentarzu w Henley. Dziwię się księżom marianom, że nie chcą lub nie wkładają należytych starań, aby wykonać jego życzenie i ostatnią wolę.

Uważam to za zachowanie nie tylko niegodne ich pozycji w społeczeństwie i niezgodne z ich naukami o zachowaniu religijnym i kulturowym, ale będące na granicy skandalu publicznego.

Myślę, że o. Józef Jarzębowski swoją postawą, swoim poświęceniem i dorobkiem na rzecz Polonii i Rzeczypospolitej Polskiej zasłużył na szacunek wobec jego życzeń i pamięć.

Zauważyłem również, że na płycie nagrobnej mojej wychowawczyni śp. pani Zofii Orłowskiej brakuje napisu o jej synu, śp. Witoldzie, gdzie – po długich tarapatach – zostały w końcu złożone jego szczątki. Ponieważ sprawa kryminalna dotycząca księdza Wojciecha Jasińskiego jest sub judice – jako prawnik na emeryturze – nie mogę komentować tej sprawy aż do jej ostatecznego rozstrzygnięcia.

Mieczysław Majcherczyk


 Komitet Obrony Dziedzictwa Narodowego Fawley Court, , e-mail: savefawley@hotmail.com
netBOX - Systemy internetowe